Blog

30 lat w bieli. Prawdziwa bajka o spełnionych marzeniach

Rocznice to szczególne okazje w życiu, dlatego tak chętnie je świętujemy. Pokazują, jak wiele za nami, ile osiągnęliśmy, a to powód do dumy i wzruszenia. Agnes Fashion Group w październiku skończy już 30 lat! Upływający czas skłania do retrospekcji, spojrzenia wstecz. Przypominamy sobie nasze początki. Gdyby ktoś opowiedział nam tego typu historię, powiedzielibyśmy – to możliwe tylko w filmie! A jednak. Zdarzyło się naprawdę. Posłuchajcie. A raczej zobaczcie oczyma wyobraźni niczym film, klatka po klatce.

agnes 30 latagnes 30 latagnes 30 lat

Firma Agnes od początku łączy się z tą jedną, najważniejszą osobą - Agnieszką Czarny. Założycielką, wizjonerką, kreatorką.

Agnieszka - imię symbolizujące początek, tą która nie boi się latać wysoko.

Czarny - "Kobiety, które noszą czerń, wiodą bardzo kolorowe życie ", jak mawiał amerykański projektant Neiman Marcus.

Nieprzypadkowy prezent

Oto mamy miasto Świdwin. Żyje w nim Agnieszka, która w 1983 roku kończy 18 lat. Wchodząc w pełnoletniość, dostaje na urodziny maszynę do szycia. I właśnie to wydarzenie można określić jako kamień milowy w jej życiu. Jeden prezent, który zmienia bieg wszystkiego. Czy to przypadek? Raczej przeznaczenie.

Pustka, która okazuje się pełnią

Cztery lata później, 22-letnia Agnieszka odwiedza sklep z tkaninami. W tamtym czasie półki świeciły pustkami, a na byle materiał czekało się kilka godzin w kolejce. Czekała i Agnieszka. Niestety zbyt długo i wszystkie kolorowe bele się rozeszły. Nici z wymarzonego kombinezonu z szerokimi spodniami. Została tylko biała tkanina na flagi państwowe. Nasza bohaterka nie po to stała tam tyle czasu, by wrócić z niczym! Wychodzi ze sklepu z 20 metrami tego właśnie ostatniego materiału. W domu w determinacji siada przy maszynie i tak powstaje pierwsza suknia ślubna spod jej igły. Ląduje w szafie, a w sercu powstaje niejasne uczucie, że ta chwila zmieni wszystko.

Miłość, mąż, marzenie

Kilka lat później Agnieszka bierze ślub z Grzegorzem. Przeprowadzają się do nowego mieszkania, a suknia ślubna, którą z braku innych materiałów uszyła niegdyś nasza bohaterka, zostaje zaniesiona do komisu. Sprzedaje się pierwszego dnia, a właścicielka prosi o więcej! Nasza Agnieszka, już Agnieszka Czarny, kupuje w tym samym komisie suknie, aby pozyskać z nich hafty niedostępne w tamtym czasie w sklepach. Nabywa tkaniny i tworzy 5 nowych sukien ślubnych. Tu już nie ma mowy o przypadku i chowaniu kreacji do szafy. To początek nowej drogi Agnieszki. Bizneswoman i kreatorki mody ślubnej.

Manufaktura sukien ślubnych

Widzimy kolejny kadr. Miasteczko Świdwin, ulica 3 Marca, przy której mieści się mała pracownia krawiecka w mieszkaniu na piętrze. Agnieszka Czarny zaczyna projektować i szyć swoje pierwsze suknie dla indywidualnych klientek, które coraz częściej odwiedzają jej manufakturę. Po kilku miesiącach już wie, że sama nie podoła. Potrzebuje więcej maszyn i pracowników! Pojawia się Urszula, która do dzisiaj jest filarem działu wzorcowni. W miarę powstawania kolejnych kolekcji i powiększania się firmy o nowe krawcowe, rodzi się potrzeba zmiany lokalu na większy. Agnieszka z mężem znajdują go na drugim końcu ulicy.

agnes 30 lat

Grzegorz - spiritus movens młodej firmy

Do rozwoju firmy przyczynił się nie tylko talent Agnieszki, ale także wiara w jej zdolności i determinacja męża Grzegorza. Fotograf o wrażliwym na estetykę oku, wierzył od początku w sukces. Podczas, gdy żona kreowała i szyła, on zajmował się zdobywaniem odbiorców wpierw na rynku lokalnym, potem ogólnopolskim. Razem tworzą dział marketingu, sprzedaży, zaopatrzenia. Grzegorz odpowiada za wysmakowane zdjęcia, które pełnią ważną rolę w prezentacji kolekcji. To stresujące zajęcie, bo w tamtych czasach filmy były reglamentowane. Z duszą na ramieniu wraca z zagranicznych sesji , mając nadzieję na dobrze naświetlone kadry.

Odkrycie i zachwyt w Dubaju

Pewnego razu, Grzegorz przemierzając hurtownie w poszukiwaniu tkanin, natrafia na metkę świadczącą o pochodzeniu materiału. To był trop! Lecą z Agnieszką do Dubaju, który otwiera im oczy. Na suku znajdują tyle pięknych tkanin i koronek, że kręci im się w głowie. Importują zakup do Polski, szyjąc z niego nowe kolekcje.

Czas na rynek światowy

W roku 2000 firma gotowa jest podbić rynek międzynarodowy. Los i w tym dopomógł, a konkretnie duża reklama zamieszczona w pierwszym w Polsce miesięczniku branżowym. Magazyn trafia w ręce Andrzeja i Violi Malinowskich, przedstawicieli innej marki ślubnej w Niemczech. Odwiedzają Świdwin, są pod wrażeniem kolekcji i firmy. Nawiązuje się współpraca, której początek to targi w Duseldorfie. Sprzedają więcej, niż są w stanie wyprodukować. To kolejny milowy krok w rozwoju firmy. Diametralne zwiększa się liczba pracowników.

Mleczarnia bez mleka, za to bieli pełna

W 1997 roku zapada decyzja o kupnie starej mleczarni i zamianie jej na nową siedzibę z prawdziwego zdarzenia. Trzeba dodać, że mleczarnia jest kompletną ruiną i potrzeba 4 lat, by doprowadzić ją do świetności. Już po roku firma zajmuje część użytecznych pomieszczeń. Do dziś firma Agnes mieści się w tym samym obiekcie, nie mlekiem, ale bielą słynącym. Podczas wywiadu dla Gazety Wyborczej, Grzegorz zapytany żartobliwie przez dziennikarzy o to, czy nadal będzie się tam odbywać produkcja mleka, odpowiedział: „Mleko nie, ale dalej będzie tu biało i kremowo”.

agnes 30 latagnes 30 lat

Czerń ma moc

Jak mawiała Coco Chanel: „Czerń ponad wszystko”. Małżeństwo Agnieszki i Grzegorza Czarny jest także ponad wszystko, nie bojąc się żadnych wyzwań. To przykład świetnie uzupełniającej się pary, która ogromną motywacją do pracy i swoją pasją zdobyła to, o czym nawet nie śniło im się na początku. Wyczucie stylu właściwe Agnieszce, jej intuicja i poczucie smaku, nie pozostały obojętne na rynku, który potrzebował takiej jakości. W efekcie każdego roku powstaje 150 nowych modeli w 3 kolekcjach: The One, Agnes Bridal Dream i Lovely. Wysokiej klasy materiały sprowadzane są z Turcji , Japonii, Francji i Włoch. W Agnes klientki cenią proste i ponadczasowe fasony, szacunek dla detalu i romantyczne pastele. To wszystko stało się znakiem rozpoznawczym firmy. Agnes Fashion Group to coś więcej niż suknie ślubne. To manifestacja klasy, wygody, fantazji i elegancji.

Agnes wczoraj, dziś i jutro

Agnes udowodniła już swoją siłę przebicia, niczym Kopciuszek przeobrażając się z maleńkiej manufaktury w prężnie działającą i licząca się na europejskim rynku markę. Obecnie kolekcje Agnes można znaleźć w 300 eleganckich sklepach i butikach w całej Europie, jak też w salonach firmowych w Poznaniu i Świdwinie. Agnes obecna jest na najważniejszych wydarzeniach branżowych, goszcząc na międzynarodowych i polskich targach mody. Firma dalej polega na swojej niezawodnej intuicji, przewidując trendy i wyczuwając, co się będzie podobać współczesnym kobietom.

Gdy wszystko się zmienia, w Agnes jedno pozostaje takie samo: podejście do ludzi. To zespół jest sekretem sukcesu, budowanego wspólnymi siłami krok po kroku. Obecnie Agnes zatrudnia 150 pracowników, dzięki którym możliwe jest wypuszczenie z pracowni kilku tysięcy sukien rocznie. Sukien, które trafiają w wyobrażenia kobiet o idealnej pannie młodej. Zaczęło się niewinnie, jak w bajce. Od tej jednej sukni, zamkniętej przez kilka lat w szafie...

30 lat agnes